Strach się bać …

Budzisz się rano, zlany potem. Zastanawiasz się co dziś zrobić, by Twój projekt rozwinął skrzydła? Patrzysz na zegarek 4:15 … już zacząłeś pracę??? W głowie układasz plan działania i zastanawiasz się czy nie byłoby lepiej, gdybyś zwlókł się z łóżka maksymalnie angażując zwoje mózgowe – już przy komputerze. Ale na szczęście dla Ciebie, i Twojego zdrowia psychicznego, poduszka działa jak magnes! Chcesz krzyczeć: OGARNIJ SIĘ! Jest środek nocy … nikt nie wymaga od Ciebie, byś pracował 24/7. Odpoczynek rzecz święta, bo dzięki niemu Twoja efektywność osiąga wyżyny …

Zaczynam nową pracę … muszę się maksymalnie angażować

Zacząłeś nowa pracę. Ktoś dał Ci kredyt zaufania, bo mimo braku hiper-wypasionego doświadczenia w danym temacie, zaufał Twojej konsekwencji, uporowi, czy też dbałości o szczegóły.

Musisz mieć świadomość, że nikt (żaden pracodawca) nie włącza do zespołu osoby, w której nie widzi potencjału. Oczywiście ktoś Ci zaufał, musisz się starać, uczyć i chcieć się rozwijać – przecież na tym opiera się praca i budowanie optymalnej ścieżki zawodowej … ale trzeba też odpoczywać. Taki stan rzeczy gwarantuje efektywność.

Wie o tym Twój pracodawca. Powinieneś i Ty mieć tego świadomość. Z założenia strach ma wielkie oczy! Co jest pewne, to konieczność rozmowy i sygnalizowania pewnych rzeczy.
Dobry szef rozmawia z pracownikami … uświadamia im pewne rzeczy. Jesteśmy ludźmi musimy zjeść, odpocząć, pomyśleć, szukać alternatyw do rozwoju firmy, której jesteśmy integralną częścią.

Twój szef wie, że wszyscy gracie do jednej bramki … widzi Twoje starania i zaangażowanie. Nie zapominaj o tym.

Odpuszczę i na moje miejsce przyjmą kogoś innego. Ludzie ustawiają się w kolejce na moje stanowisko!

Ciągle się uczysz, szukasz rozwiązań, które budują perspektywę (najlepszą w Twoim mniemaniu) firmy, w której pracujesz. Stajesz na przysłowiowych rzęsach, by otworzyć jak najlepsze perspektywy dla swojego projektu. Jednak ciągle widzisz swoją szklankę w połowie pustą … Twój optymizm schował się za zmęczeniem i strachem!

Dlaczego? Przecież wszyscy wiedzą, że to optymizm popycha ludzi do działania. To szczęście i zadowolenie pozwalają rozwijać skrzydła …

Pamiętaj, że musisz czuć się dobrze, by mieć siłę przebicia! Tylko optymistyczne podejście do wszystkich aspektów życia, również pracy, otwiera przed nami nawet te drzwi, które zdawały się być nie do przebicia.

Masz tą pracę dlatego, że jesteś dobry w tym co robisz i masz świadomość tego, że nie wszystko zależy od Ciebie. Przecież to ktoś po „drugiej” stronie może mieć gorszy dzień i dlatego Tobie plan nie domyka się  w terminie.

Grunt to konsekwencja. Na wszystko przyjdzie czas!

Rany! Jutro poniedziałek …

Nie cieszysz się z niedzieli, bo jutro czeka Cię dzień w pracy, po weekendzie w domu?

Dlaczego? Przecież spotkasz się ze świetnymi ludźmi! Z zespołem, który wspiera Cię we wszystkich projektach, ale także pokazuje, że w pracy można się świetnie bawić.

Ty przede wszystkim masz czuć, że robisz to co kochasz (lub co najmniej lubisz). Jeśli Ty się męczysz – z Tobą męczyć się będą inni. Pytaj, rozmawiaj, bądź świadomy pewnych rzeczy i sam uświadamiaj! To podstawa sukcesu.

Przebrniesz przez to, przyswoisz … będziesz śpiewał I like Mondays!

Co szef powie …?

Boisz się pytać, czy też wyrażać swoje wątpliwości? Zastanawiasz się czy Twoje pytania nie będą odebrane jako niezdecydowanie?

Nie dowiesz się jeśli nie zapytasz. Nie ma nic gorszego niż frustracja. To ona podcina skrzydła i gasi zapał! Nikt nie wie wszystkiego, człowiek uczy się całe życie. Poza tym nikt nie namawia Ci byś pytał o wszystko.

Jednak szef to nie wróg publiczny numer jeden! Jest po to by wspierać Cię w działaniach i na pewno dobrze odbierze fakt, że liczysz się z jego zdaniem, bądź pytasz o jego zdanie.

Przecież sprawdzasz najlepsze alternatywy!

Można by wyliczać mnóstwo przykładów i budować Twoją wiarę w siebie.

Jednak podstawą jest to, byś Ty uwierzył w siebie i systematycznie dążył do celu. Powtarzamy jak mantrę – konsekwencja procentuje! Czasami tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Nie pozwól by niepowodzenia zachwiały Twoją wiarę w siebie! Bądź optymistą i wyciągaj wnioski z porażek. Ucz się przyjmować krytykę, z założenia jest ona konstruktywna i daje nowe spojrzenie na problem.

I na koniec, by utkwiło na dłużej w Twojej pamięci, ciesz się ze wszystkich swoich sukcesów. Ich ranga nie ma znaczenia. Każdy, nawet najmniejszy, buduje Twoją pozycję w firmie! … i Twojej świadomości.

Zdjęcie: activerain.com



Podziel się


;