Czy asertywność w pracy jest pożądana?

Wszyscy chcemy wykonywać swoją pracę jak najlepiej i w jak najkrótszym czasie. Przecież takie zaangażowanie jest dobrze postrzegane przez przełożonego.

Pozostaje tylko pytanie, czy w momencie kiedy zawsze mówimy „tak” i przyjmujemy na siebie kolejne obowiązki, to czy rzeczywiście potrafimy wypełniać je wszystkie tak dobrze, jakbyśmy chcieli? Czy nasze zaangażowanie nie powoduje, że tracimy poczucie rzeczywistości i tym samym zatracamy? Co ważne równocześnie zapominając o tym, że równowaga pomiędzy życiem zawodowym a rodzinnym to podstawa efektywności, kreatywności i … samospełnienia!

Szczęście i szeroko pojęte zadowolenie to podstawa do tego, by realizować się w życiu zawodowym i prywatnym. Czasami trzeba powiedzieć NIE, by poczuć się szczęśliwym. Dlaczego? To proste … równowaga wiąże się z prostymi zasadami (choć nie znaczy to, że łatwo je osiągnąć). Co ważne to ona stanowi o sukcesach, które święcimy w swoim życiu.

Łatwo powiedzieć!

Pisać można dużo, ale rzeczywistość przytłacza! Oczywiście – zgadzam się z tym, również z własnego doświadczenia.

Cóż … nie zrobię wszystkiego dobrze jeśli zawsze będę mówiła TAK! Nie dlatego, że nie chcę, jednak, jeśli ktoś wyznaczy mi jakiś cel, jeśli powinnam dotrzymać terminów (ważnych dla moich projektów i umów) … powinnam „włączyć” asertywność.

Pamiętaj … „NIE” i egoizm, to dwa różne pojęcia.

Pracując w zespole niezmiernie ważnym jest, by się wspierać … pomagać, doradzać, współdziałać.

Jednak trzeba mieć świadomość tego, że choć nasze zaangażowanie zostanie dostrzeżone, to jednak mamy swoje zobowiązania, cele.

Czasami warto powiedzieć NIE! Nie dla kaprysu, ale dlatego, że nasze konkretne zobowiązania wiążą się bezpośrednio z tym, że firma którą reprezentujemy może, odnieść sukces dzięki temu, że jesteśmy konsekwentni w swoich działaniach.

NIE – nie zawsze oznacza agresję!

To, że ktoś powie NIE, nie znaczy, że charakteryzuje go agresywna postawa. Przecież nie krzyczy, nie żąda, nie deprymuje współpracownika. Każdy może mieć priorytety, które w danym momencie wykluczają wsparcie działań innych osób.

Dlatego przede wszystkim warto rozmawiać! Nie mogę Ci dziś pomóc, gdyż ścigają mnie terminy … jutro służę radą i pomocą – krótko i na temat… świadomie! Zwłaszcza, że i Ty możesz się znaleźć w podobnej sytuacji, a to, że w grupie siła – wie KAŻDY!

Ważne jest, by po pierwsze przemyśleć prośbę – nie jest to łatwe, ale jeśli nowe zadanie będzie kolidowało z Twoimi obowiązkami … trzeba jasno określić priorytety. Nie musisz się tłumaczyć, choć Ci przykro, że nie możesz wspomócwspółpracownika. Każdy ma swój „ogień”, może po prostu warto zaproponować kogoś innego do pomocy, bądź termin, który będzie dogodny dla wszystkich?

Myśl o tym w kategorii nowego wyzwania! Nie tylko w kontekście asertywności, ale również rozwoju zawodowego! Ktoś uważa, że Ty potrafisz, masz potencjał … fajne, budujące uczucie!

Bo szefowi nie można odmawiać!

Szef ma świadomość i cudowne poczucie tego w jakim kierunku ma zmierzać jego firma. Jednak nie licz na to, że czyta w Twoich myślach, bądź wie, że jedno, dodatkowe zadanie zniszczy misternie utworzony przez Ciebie plan działania!

To on zarządza firmą… i jeśli masz dodatkowe obowiązki, powinien wyznaczyć Ci priorytety. Nie bój się zapytać i poprosić o ich określenie.

W alarmowej sytuacji, Twoim obowiązkiem jest informacja, iż Twoje zadania nie zamkną się w określonych ramach czasowych. Szef ma tego świadomość, więc na pewno pomoże Ci wyznaczyć nowy tryb działania.

Ty wysuwaj propozycje, które pozwolą Ci pracować efektywnie! Miej świadomość jakości, to na pewno pozwoli dojść do konsensusu w danej kwestii. Również w kontekście zaangażowania dodatkowej osoby w pilny projekt!

Każdy wie, że czas nie jest z gumy … dlatego efektywna, zespołowa praca to PODSTAWA sukcesu!

Przecież słowo „NIE” nie podcina skrzydeł. Raczej pozwala je rozwinąć … naprawdę szeroko!

Czy Ty jesteś asertywny w pracy?




Podziel się


;